Kraków - moje miasto

Witryna w budowie

Strona umieszczona na serwerze darmowych kont Friko.pl

BuiltWithNOF
Wawel - intro

Wędrówki czasu

 

 

 

24.12.2001

 

Artykuł z gazety: “Dziennik Polski”

Przechowują dla nas informacje z przeszłości i pozwalają na wysłanie naszego przekazu w przyszłość

 

 

 

 

 

Otwieranie puszek i butelek znalezionych w listopadzie tego roku w gałkach zdjętych z Bramy Floriańskiej i Baszty Pasamoników

 

Otwieranie puszek i butelek znalezionych w listopadzie tego roku w gałkach zdjętych z Bramy Floriańskiej i Baszty Pasamoników zajęło ponad trzy godziny.
Zdjęcia: ANNA KACZMARZ.

 

 

 

Za kilkadziesiąt, a może nawet za kilkaset lat ekipa konserwująca zamek królewski na Wawelu znajdzie ukrytą w jednej z wież kopertę z tajemniczą zawartością. Wkładając ją do tuby w 1999 r., Jerzy Petrus, wicedyrektor zamku, nie chciał zdradzić, co pragnie przekazać przyszłym pokoleniom.

Tuby, butelki, puszki to sposób na wędrówkę w czasie. Złote lub pokryte ołowiem gałki pełnią rolę wehikułów czasu. Złocone gałki nie są jedynie lekcją historii. Mówią do nas głosami tych, którzy chodzili kilkaset lat temu po krakowskim Rynku, walczyli z najeźdźcami i okupantami, zastanawiali się, jak przetrwać zabory lub stan wojenny. Są przekazem pokoleń, który trwa tak długo, jak długo znajdują się tacy, którzy, ciekawi ich zawartości, chcą złote kule otwierać.

Zapamiętana codzienność
"Utytułowany artysta malarz poślubi zamożną panią, która pomoże mu ukończyć studja" - 25 groszy kosztował "Ilustrowany Kuryer Codzienny" z 3 sierpnia 1936 r., w którym, w dziale matrymonialnym, zamieszczono to właśnie ogłoszenie. Czołówka numeru poświęcona była otwarciu olimpiady w Berlinie. Gazetę, wraz z pozostałymi dokumentami i monetami, wyjęto z niemałym trudem ze szklanego słoja, ukrytego w jednej z metalowych puszek znalezionych w gałce zdjętej w listopadzie tego roku z Bramy Floriańskiej.
 

 

- Zwyczaj ten funkcjonuje co najmniej od średniowiecza - mówi Krystyna Jelonek-Litewka z Archiwum Państwowego w Krakowie, która była świadkiem otwierania wielu krakowskich gałek. - Dawniej otwieranie gałek miało większą rangę, obecny był prezydent lub wiceprezydent miasta. Teraz ma to dużo mniejsze znaczenie. Zwykle ktoś z władz miasta obecny jest przy wkładaniu nowych dokumentów i zamknięciu gałki.
Nazywa się je gałkami, kulami lub baniami. - Wieże i sygnaturki kościołów stanowią najważniejszy element sylwety każdego miasta - podkreśla profesor Wiktor Zin. - Każda forma architektoniczna wymaga jakiegoś zakończenia. Trudno byłoby wyobrazić sobie nawet sygnaturkę drewnianego kościółka, która nie miałaby swojego zwieńczenia. Perspektywa sprawia, że idealnym kształtem nadającym się do tego jest kula, spełnia ona rolę formalną - jest architektonicznym zakończeniem budowli. Ale ludzkie jest też to, aby pustą i wielką jej przestrzeń wykorzystać w celu bezpiecznego przechowywania danych - dodaje.

 

Znaleziska

 

Znaleziska

Znaleziska
 

 

 

Królowie i rajcy
- Najstarszy dokument znaleziony w krakowskich gałkach pochodzi z 1478 r. i znajdował się w kuli z wieży hejnalnej kościoła Mariackiego - opowiada Krystyna Jelonek-Litewka, delikatnie rozprostowując dziewiętnastowieczny plan Krakowa, właśnie wyjęty z wielkim trudem ze szklanej butelki. - Był to łaciński tekst opisujący renowację kościoła, a także zawierający spis rajców miejskich i nazwisko burmistrza. Nikt nie chciał uwierzyć, że jest to dokument oryginalny, ponieważ zachowany był w doskonałym stanie.
 

 


Otwieranie puszek i butelek znalezionych w listopadzie tego roku w gałkach zdjętych z Bramy Floriańskiej i Baszty Pasamoników zajęło ponad trzy godziny. Uparty zwój papierów, który nie chciał wyjść z butelki, znalezionej w Baszcie Pasamoników, oprócz planu Krakowa zawierał dokument pochodzący z ostatniej konserwacji baszty w 1885 r., a także dwie austriackie monety z końca XIX wieku.
- Zawsze do gałki wkładany jest dokument główny, zawierający opis konserwacji i nazwiska wszystkich osób, które brały w niej udział, a także spis ówczesnych władz kraju i miasta - tłumaczy Krystyna Jelonek-Litewka. - Oprócz tego wkładane są zwykle pamiątki, takie jak monety, medale okolicznościowe, ryciny. Zawsze umieszcza się w gałkach codzienne gazety, często też, szczególnie w wieżach kościołów, znajdujemy relikwie i teksty modlitw.
W kościołach wszystkie dokumenty wkładane są zwykle z powrotem do gałek, natomiast pamiątki z wież świeckich przechowywuje się w archiwach i muzeach.
 

 

Znaleziska

 

Znaleziska

 

 

 

Tajemnicze relikwie
Kiedy zdecydowano się na otwarcie puszek znalezionych w gałce zdjętej z Bramy Floriańskiej, oczom członków komisji ukazała się chmura czarnego pyłu. Wsypany w przeszłości do środka miał węglowy miał zabezpieczyć znajdujące się wewnątrz szklane butle przed stłuczeniem i pęknięciem podczas lutowania puszki.
- Zwykle nie jest łatwo dotrzeć do dokumentów zamkniętych w gałkach - mówi Krystyna Jelonek-Litewka. - W Sukiennicach komisja musiała obejść się smakiem przy otwarciu jednej z gałek bocznych, gdzie znaleziono jedynie kartkę papieru z instrukcją mówiącą, że dokumenty schowane są w innej gałce.
Krakowskie kule kryją również tajemnice nierozwikłane. W spisie rzeczy wyjętych w 1962 r. z wieży ratuszowej, znajdującym się w Archiwum Państwowym, figuruje punkt: "paczuszka papierowa zalakowana zawierająca serce ludzkie". Jest to jedyny ślad tego dziwnego znaleziska, który nie ma nigdzie potwierdzenia. Profesor Wiktor Zin, obecny przy otwieraniu gałki, nie przypomina sobie takiego przedmiotu.
W północno - zachodniej wieży zamku na Wawelu w 1999 r. znaleziono dokument z 1827 r., mówiący o włożeniu tam kul, które były "zapewne strzelane przez Moskali atakujących w czasie Konfederacyi Barskiej wedle roku 1770 Miasto Kraków". Jednak żadnych kuł w gałce nie było. Prawdopodobnie nie doczekały naszych czasów, podobnie jak relikwie z Baszty Pasamoników. W puszce znaleziono jedynie puste papierowe zawiniątka, podpisane: "św. Urszula" i "św. Innocenty".

Święci i patroni
Puszka z Baszty Pasamoników była tak zardzewiała, że otworzyła się sama. Wypadł z niej arkusz papieru, na którym zapisano początek Ewangelii według św. Jana. - Najczęściej w gałkach umieszcza się fragmenty wszystkich czterech Ewangelii - tłumaczy Krystyna Jelonek-Litewka. - Często też wkłada się wizerunki świętych, zwykle patronów miasta.
W wieżach klasztorów, jak na przykład kościoła Najświętszej Marii Panny przy dawnym Szpitalu św. Łazarza przy ul. Kopernika, można znaleźć spis wszystkich braci i sióstr zakonnych.
Oprócz relikwii, które zwykle miały postać kosteczek lub fragmentów odzieży, do gałek wkładano agnuski i stoczki. Agnuski to wyobrażenie Chrystusa jako baranka z chorągwią odbite na woskowym medalionie. Nazwa pochodzi od słów: Ecce Agnus Dei. Stoczki to sznureczki nasączone woskiem, które umieszczone na długim kiju służyły do zapalania świec w kościele.
W mniejszej wieży kościoła Mariackiego znaleziono włożony tam w XVII wieku krzyż z hiszpańskiej miejscowości Caravacca - wierzono, że chronił przed zarazą.
Kawałek marmuru z Ziemi Świętej znaleziono na początku lat 80 w kuli kościoła śś. Piotra i Pawła. Tam również schowany był spis zakonników oraz panegiryk na cześć Zygmunta III Wazy z 1619 r. Każda z zakonnic ze zgromadzenia sióstr benedyktynek w Staniątkach włożyła w 1822 r. święty obrazek. Przy otwarciu gałki tamtejszego kościoła w 1978 r. znaleziono ich aż 67.

 

Klątwa kwaśnych deszczy
- Pomimo że kule są szczelne nie stanowią idealnego zabezpieczenia dokumentów - twierdzi profesor Wiktor Zin. - W kulach z wieży ratuszowej i z hejnalicy znaleźliśmy trzy otwory, mogły to być ślady strzałów. Uderzenie pioruna również może być dla kuli niebezpieczne, ponieważ grozi stopieniem.
Gałka z Sukiennic także ucierpiała od tajemniczego uszkodzenia - przez otwór w jej powierzchni do wnętrza dostawała się woda. - Oprócz dokumentu, który zawinięty był w folię, wszystko inne zamokło - mówi Krystyna Jelonek-Litewka. - Gdy z koleżanką przenosiłyśmy papiery do archiwum, woda kapała nam po rękach. Rozłożyłyśmy wszystko potem w pokoju, który wypełnił się śmierdzącymi wyziewami. Doznałyśmy wtedy jakiegoś uczulenia czy poparzenia śluzówek ust, nosa i gardła. Lekarz podejrzewał, że to z powodu kwaśnych opadów, które przez lata dostawały się do gałki.
Zamokło ponad 70 gazet i czasopism, które wyjęto z Sukiennic na początku lat 90. Były tam wszystkie polskie tytuły z okresu zaborów, nawet "Gazeta Polska" z Chicago, "Ogniwo" z Nowego Jorku, specjalistyczne pisma muzyczne, rolnicze i lekarskie oraz dwutygodnik dla kobiet "Mody paryzkie". W jednej z reklam umieszczonych w dwutygodniku naukowym Warszawska Fabryka Hydrauliczna oferowała "waterklozety" i "luftklozety".
Gałki to nie tylko krakowska specjalność. - Ciekawe, że spraw, o których mówimy, nie sposób ograniczyć do kultury europejskiej - mówi profesor Zin. - W architekturze indyjskiej, w zespole świątyń w Khajuraho (X - XII wiek), znajduje się wiele wież o specyficznym kształcie. Każda z nich zwieńczona jest formą, która wywodzi się z makówki opium, ale ponad nią odnajdziemy wertykalny akcent zwieńczony kulą. W Złotej Świątyni w świętym mieście Benares też znajduje się złocona kula.

Znaki czasów
Przy każdej renowacji do gałki wkłada się sprawozdanie z jej otwarcia oraz nowy dokument - znak współczesności, "Działo się to w Krakowie w dniu 25 kwietnia 1963 r., w roku zainaugurowania uroczystości jubileuszowych 600-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego" - czytamy w dokumencie włożonym prawie 40 lat temu do kuli wieńczącej wieżę ratuszową. I dalej: "Pierwszym Sekretarzem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej był Władysław Gomułka, Przewodniczącym Rady Państwa Aleksander Zawadzki, Prezesem Rady Ministrów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej Józef Cyrankiewicz, Obywatel Honorowy Miasta Krakowa, a Ministrem Kultury był Tadeusz Galiński. Pierwszym Sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR był Poseł na Sejm PRL Lucjan Motyka, a Pierwszym Sekretarzem Komitetu Miejskiego PZPR Andrzej Kurz".
W 1993 r. do gałki w Sukiennicach włożono dokument mówiący o tym, że prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej był Lech Wałęsa, premierem Hanna Suchocka, wojewodą Tadeusz Piekarz, a prezydentem Krakowa Józef Lassota. Oprócz tego w kuli znalazły się plakietki "Solidarności", wykaz świętych i błogosławionych oraz pamiątkowe medale z wizerunkiem gdańskich krzyży.
Jeszcze nie ustalono terminu włożenia dokumentów do gałek z Bramy Floriańskiej i Baszty Pasamoników. Ich treść oraz reszta zawartości ustalona zostanie przez specjalną komisję.
 

 

 

JOANNA SIERADZKA

 

 

 

[Home] [Historia] [Zabytki] [Tradycje] [Okolice] [Artykuły cz. I] [Artykuły cz. II] [W drodze do Emaus] [Golgota] [Klasztorna studnia] [Ukryta kopuła] [Na szerokim torze] [Ostatnia nawałnica] [Pałac biskupów..] [Perła gotyku] [Kiedy Kraków żegnał..] [Pożeracze zabytków] [Mariacka litania..] [Stulecie elektrycznego] [Resztki słynnej..] [Jak zginął św. Stanisław] [Światło przed Matką..] [W wulkanicznym..] [Magiczny zawrót głowy] [Wędrówki czasu] [Wiosenne zaduszki] [Artykuły cz. III] [Galerie] [Kalendarz dziejów ..]