Kraków - moje miasto

Witryna w budowie

Strona umieszczona na serwerze darmowych kont Friko.pl

BuiltWithNOF
Wawel - intro

Remont kopca Kościuszki w latach 2001 - 2002

 

 

 

Informacje z gazety: “Dziennik Polski”
 

 

 

12.06.2001

 

 

Kopiec Kościuszki będzie mocniejszy
Technika pod trawą

 

 

 

 

 

Odbudowa Kopca Tadeusza Koścuszki

 

Prawie 13 milionów złotych udało się zgromadzić na odbudowę kopca Kościuszki.
Fot. Anna Kaczmarz.

 

 

 

- To co wydawało się niemożliwe, okazało się całkiem realne - stwierdził Bogusław Sonik, inaugurując uroczyste sympozjum poświęcone kopcowi Kościuszki, jego przeszłości i trwającej odbudowie. Kopiec - zniszczony przez ulewne deszcze w roku 1997 - odbudowany jest już w połowie. - Udało się nam w ciągu ostatnich lat zgromadzić sumę 12,8 miliona złotych na ten cel. Mam nadzieję, że w przyszłym roku o tej porze będziemy świętować otwarcie kopca - podsumował Bogusław Sonik, członek Komitetu Honorowego Ratowania Kopca Kościuszki.

Uroczyste sympozjum w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa, zorganizowane zostało przy współpracy z Instytutem Kultury Włoskiej. Udział w nim wziął m.in. ambasador Włoch w Polsce Luca Daniele Biolato oraz przedstawiciele włoskiej firmy, której technologia jest wykorzystywana przy odbudowie kopca. Dr Mieczysław Rokosz, prezes Komitetu Kopca Kościuszki, przypomniał dzieje powstania tej narodowej pamiątki i wyraził nadzieję, że po odbudowie kopiec - a także muzeum kościuszkowskie - będzie atrakcyjny turystycznie..

 

- Kopiec wymaga nie tylko pieniędzy państwowych, ale i społecznych. Technicznie mocniejszy, będzie ten sam - stwierdził Mieczysław Rokosz.

Zagadnienia techniczne przedstawił dr Tomasz Najder, który konsultował projekty odbudowy. Przy budowie kopca w latach 20. XIX wieku zastosowano grunty lessowe, nie najlepsze do tego typu konstrukcji. Wykonano także dość ostre skarpy. - Przez 200 lat penetracja wody spowodowała, że kopiec przechylił się w kierunku północnym - tłumaczył Tomasz Najder. - Największe uszkodzenia wystąpiły w północno - wschodniej części. Tam odkryto głębokie pęknięcia, a przypowierzchniowa warstwa ziemi osuwała się ze stoku. Natomiast od strony południowej ziemia była przesuszona.

W ramach renowacji zdjęto wierzchnią warstwę ziemi ze stoków i położono tzw. grunt zbrojony, czyli specjalną siatkę mocowaną kotwami, matę kokosową i biomatę z ziarnami trawy. Dzięki temu zapobiegnie się osuwaniu nawierzchni, a trawa porastająca stoki regulować będzie przepływ wody. - Elementów technicznych nie będzie widać spod trawy - zapewniał Tadeusz Najder.

(WT)

 

09.08.2001

 

 

Czarne chmury gromadzą się nad nim - mówi przedstawiciel Komitetu Kopca Kościuszki
To nie priorytet

 

 

 

 

 

Odbudowa Kopca Kościuszki

 

Odbudowa Kopca Kościuszki.
Fot. Anna Kaczmarz.

 

 

 

Kopiec Kościuszki - zabytek zawsze będący ozdobą Krakowa, od dłuższego już czasu straszy swoim widokiem. Nad miastem góruje ucięty fragment stożka oraz wielki dźwig i wszystko wskazuje na to, że sytuacja może jedynie się pogorszyć. - Jest beznadziejnie - potwierdza Janina Czapnik, przedstawiciel Komitetu Kopca Kościuszki. - Parę dni temu wojewoda wstrzymał prace remontowe.

- Prace zostały wstrzymane z powodu braku pieniędzy na inwestycje - mówi Maciej Bóbr z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Sytuacja budżetu jest trudna i nie wiemy, ile ostatecznie środków zostanie przekazanych do dyspozycji wojewody. Musi on dokonać wyboru i zdecydować, które wydatki są ważniejsze, a do spraw priorytetowych należą wydatki na policję i inne służby, pomoc społeczną oraz pomoc dla powodzian. Początkowo na odbudowę kopca przeznaczono 4 mln 974 tys. zł z budżetu wojewody małopolskiego oraz 350 tys. złotych z ogólnej rezerwy budżetowej. Skoro znana była wysokość dostępnych środków, zdecydowano się na prowadzenie prac remontowych.

- Do tej pory wykonawca nie otrzymał zapłaty za prace wykonane w tym roku - twierdzi Janina Czapnik. - Wszystko, co zrobiono do tej pory, to była jego inwestycja. - Będziemy negocjować z firmą przesunięcie terminu płatności - informuje Maciej Bóbr. - Odbyło się już spotkanie z przedstawicielami Zarządu Rewaloryzacji Zespołów Zabytkowych Krakowa, dotyczące przygotowania kosztorysu, który ma uwzględnić zarówno należność dla wykonawcy, jak i koszty zabezpieczenia tego, co do tej pory zostało zrobione. Samo zabezpieczenie nie powinno pochłonąć dużo pieniędzy, wystarczy wykonać pewne prace budowlane i przykryć folią to, co zostało już usypane. Konieczne jest również regularne koszenie trawy.

9 metrów górnej części kopca zostało zdjęte, z czego w tym roku odbudowano 2 i pół metra. W ubiegłym roku zabezpieczono połowę powierzchni stoku kopca - jej południowo - wschodnią część. Na pozostałej, północno - zachodniej, stronie właśnie trwają prace.

 

Nie ma możliwości wstrzymania robót - twierdzi Ireneusz Mosur, kierownik budowy z firmy Hydrotrest Skanska SA - Sytuacja jest beznadziejna, ponieważ ta część kopca jest narażona na zniszczenie podczas każdej większej ulewy. Jeżeli zabezpieczenie polega na wykonaniu pewnych elementów konstrukcyjnych, to nie możemy tego nie dokończyć. Stworzyliśmy program, który zakłada wstrzymanie prac podstawowych oraz prowadzenie tylko części robót i czekamy na decyzje.

O tym, że każda zwłoka w remoncie kopca może być groźna, świadczy fakt zniszczenia części stoku podczas ostatnich lipcowych deszczów. - Prowadzimy prace na długości 100 metrów i ten obszar staraliśmy się ochraniać przed ulewą - mówi Ireneusz Mosur. - Niemniej jednak opady były tak silne, że fragmenty skarpy uległy zniszczeniu.

Kopiec ma swoich prywatnych sponsorów, jednak potrzeby są zbyt wielkie, aby można je pokryć w ten sposób. - Uzbieraliśmy około 250 tys. zł - mówi Krystyna Sadowska z Komitetu Honorowego Ratowania Kopca Kościuszki, który istnieje od roku 2000. - Dość spory dochód przynosi "Smocza Ciuchcia", która kursuje po bulwarach wiślanych. Po odliczeniu kosztów zarobiliśmy na niej na razie 44 tys. złotych, a przecież to dopiero połowa sezonu. Poza tym trwa zbiórka publiczna, w której wykorzystywane są kartki i plakaty z widokiem kopca.

W połowie września na Rynku Głównym stanie specjalna skarbonka, do której będzie można wrzucać datki na ratowanie kopca Kościuszki. Szklana, podświetlana konstrukcja w kształcie stożka zostanie umieszczona u wylotu ul. Szewskiej. Również we wrześniu ruszy akcja zbierania pieniędzy za pomocą przekazów pocztowych. - Będziemy drukować gotowe przekazy, aby ofiarodawcy sami nie musieli ich wypełniać, i w ten sposób będzie można przekazać pieniądze na nasze konto - tłumaczy Krystyna Sadowska. - Na terenie województwa małopolskiego poczta nie będzie za to pobierać opłat.

(SIE)

 

18.09.2001

 

 

Prawdopodobnie znajdą się pieniądze na zabezpieczenie odrestaurowanej części kopca Kościuszki
Kopiec - wielka niewiadoma

 

 

 

 

 

Remont kopca Kościuszki

 

Remont kopca Kościuszki.
Fot. Anna Kaczmarz.

 

 

 

Częściowo wyjaśniła się sprawa remontu kopca Kościuszki, który został wstrzymany z powodu braku funduszy. W tym roku na odbudowę kopca przeznaczono prawie 5 mln zł z budżetu wojewody małopolskiego oraz 350 tys. zł z ogólnej rezerwy budżetowej. Na początku sierpnia okazało się, że - z powodu trudnej sytuacji finansowej państwa oraz dużych wydatków związanych z powodzią - dotacje te zostały wstrzymane.

Sytuacja kopca wyglądała bardzo źle, ponieważ - zdaniem Ireneusza Mosura, kierownika budowy z firmy Hydrotrest Skanska SA - zatrzymanie prac remontowych na tym etapie oznaczało dalszą jego dewastację. Pozostawał także problem z zapłatą wykonawcy za dotychczasowe prace. - Wojewoda rnałopolski zobowiązał się wczoraj do zapłacenia za prace, które zostały wykonane do końca sierpnia - twierdzi Barbara Syrzistie, dyrektor ds. ekonomicznych w Zarządzie Rewaloryzacji Zespołów Zabytkowych Krakowa. - Jest to około 2 mln 600 tys. złotych.

 

Pozostaje jeszcze kwestia dalszego zabezpieczenia stoków kopca, tak aby nie uległo zniszczeniu to, co do tej pory odrestaurowano. - Jeszcze tej jesieni zostanie wykonane zabezpieczenie osuwiska po północno - zachodniej stronie - zapowiada Barbara Syrzistie.

- Będzie to zabezpieczenie ostateczne, ale bez zieleni i bez ścieżek. Nie zostanie również nadsypana górna część kopca. Pieniądze na te prace, w wysokości 500 tys. zł, pochodzić mają z budżetu miasta (decyzja w tej sprawie ma zapaść pojutrze). Pieniądze zbiera także Komitet Honorowy Ratowania Kopca Kościuszki, który zobowiązał się do pokrycia kosztów projektu technicznego odwodnienia podstawy kopca - jest to ok. 54 tys. złotych.

Nie został rozwiązany problem dźwigu, którego pozostawienie zależy od wysokości i czasu przyznania przyszłorocznych funduszy. - Gdyby przerwa w robotach trwała od połowy listopada do maja - dźwig opłacałoby się zdemontować - tłumaczy Barbara Syrzistie. - Gdybyśmy jednak wiedzieli, że możemy zacząć remont już w marcu, wtedy lepiej byłoby go zostawić. Niestety, przyszłoroczne plany remontowe kopca stanowią na razie wielką niewiadomą...

(SIE)

 

25.09.2001

 

 

Kopiec Kościuszki dostał pieniądze
Nadal płaski

 

 

 

 

 

Remont kopca Kościuszki

 

Remont kopca Kościuszki.
 Fot. Anna Kaczmarz.

 

 

 

Wczoraj, po dwukrotnym przesunięciu terminu, Zarząd Miasta Krakowa podjął wreszcie uchwałę o przekazaniu 500 tys. złotych na remont kopca Kościuszki. Sytuacja kopca uległa znacznemu pogorszeniu tego lata, kiedy ulewne deszcze zaczęły podmywać odbudowywane, niezabezpieczone stoki. Pierwotnie na ratowanie kopca, którego sylwetka ściętego stożka straszy krakowian już od dłuższego czasu, 5 mln zł przeznaczył wojewoda małopolski. Należy dodać do tego jeszcze obiecane 350 tys. zł z ogólnej rezerwy budżetowej i przyznane przez władze gminy Kraków l mln 500 tys. zł. Pieniądze te jednak nie zostały wypłacone.

Do tej pory zdjęto 9 metrów górnej części stożka, z czego w tym roku odbudowano 2.5 metra. W ubiegłym roku zabezpieczone zostały stoki południowo - wschodnie, natomiast na zboczu po stronie północno - zachodniej rozpoczęto prace w tym roku. Pod koniec lipca zostały one decyzją wojewody wstrzymane. W związku z trudną sytuacją budżetową oraz wydatkami związanymi z powodzią odebrano wcześniej przyznane fundusze. Wyglądało na to, że dni kopca Kościuszki są policzone, ponieważ niezabezpieczone stoki, naruszone jeszcze ulewnymi deszczami groziły osunięciem. Poza tym, firma Hydrotrest Skanska SA, wykonawca robót, nie otrzymała pieniędzy za dotychczasowe prace.

 

 W ubiegłym tygodniu wojewoda małopolski przeznaczył 2 mln 600 tys. zł na zapłacenie wykonawcy. Natomiast za przyznane przez Zarząd Miasta 500 tys. zł dokończone zostaną prace na stoku północno - zachodnim. Będzie to zabezpieczenie ostateczne, nie wykonane zostaną jedynie ścieżki. Ponad 50 tys. zł przekaże także Komitet Honorowy Ratowania Kopca Kościuszki - pieniądze te wykorzystane zostaną na opracowanie projektu technicznego odwodnienia podstawy kopca.

Na odzyskanie dawnej sylwetki, czyli nadsypanie górnej części kopiec Kościuszki będzie musiał jeszcze poczekać. Pomóc w przyspieszeniu zakończenia remontu może hojność darczyńców - Komitet Honorowy Ratowania Kopca Kościuszki organizuje kolejne dwie akcje zbiórki pieniędzy. Jutro o godz. 16 na Rynku Głównym zorganizowany zostanie happening połączony z odsłonięciem skarbonki, do której wrzucać będzie można datki przeznaczone na kopiec Kościuszki. U wylotu ul. Szewskiej stanie metalowo - szklana konstrukcja w kształcie stożka z napisem w językach polskim i angielskim: "Kopiec Kościuszki, jeden z najważniejszych pomników pamięci narodowej w naszym kraju, potrzebuje pomocy".

W przyszłym tygodniu ruszy akcja zbierania pieniędzy za pomocą przekazów pocztowych. W każdym urzędzie pocztowym na terenie Krakowa będzie można znaleźć specjalne przekazy w kolorze zielonym z wizerunkiem kopca. Część formularzy będzie już wypełniona na kwotę 5 i 10 zł, jeżeli ktoś zdecyduje się na inną kwotę - będzie mógł wykorzystać blankiety nie wypełnione.

(SIE)

 

05.10.2001

 

 

Bez dodatkowych opłat
Przekaz na kopiec

 

 

 

 

 

Przekazy na kopiec

 

Wpłaty na ratowanie kopca Kościuszki nie podlegają opłacie pocztowej.
 Fot. Anna Kaczmarz.

 

 

 

Rzadką okazję podziwiania kopca Kościuszki w całości mają obecnie krakowianie. Panorama kopca umieszczona jest bowiem na odwrocie przekazów pocztowych specjalnie przygotowanych przez Komitet Honorowy Ratowania Kopca Kościuszki. Obok zdjęcia znajduje się napis: Usypany, utrzymywany i wielokrotnie ratowany wysiłkiem całego narodu, nie może popaść w ruinę teraz, gdy Polska cieszy się niepodległością, której zawsze był symbolem i o której przez dwieście lat przypominał.

Na podstawie umowy podpisanej między komitetem a Pocztą Polską wszystkie wpłaty przeznaczone na ratowanie kopca nie będą podlegały opłacie pocztowej. We wszystkich urzędach pocztowych w Krakowie znaleźć można już wypełnione przekazy w kolorze zielonym. Przygotowano trzy rodzaje druków: opiewające na kwoty 5 i 10 zł oraz bez podanej wysokości datku (można wpłacić dowolną kwotę).

 

Przypominamy, że po ulewnych deszczach w lipcu 1997 roku kopiec uległ poważnym uszkodzeniom. Odchylił się od pionu o kilkanaście stopni, ze zboczy osunęła się ziemia i zniszczone zostały ścieżki. Dwa lata później rozpoczęto remont kopca - od zdjęcia ziemi z górnej części stożka. Do tej pory udało się wzmocnić połowę dolnej części, natomiast pod znakiem zapytania stały do niedawna prace prowadzone na drugiej połowie, ponieważ wszystkie tegoroczne dotacje (ponad 5 mln zł) zostały pod koniec lipca wstrzymane. Na początku września wojewoda małopolski przeznaczył 2 mln 600 tys. zł na zapłacenie za prace, które zostały wykonane w tym roku, natomiast z kasy miejskiej wypłacono 500 tys. zł, co powinno wystarczyć na doprowadzenie do końca tegorocznych robót.

Opiekunowie kopca mają nadzieję, że planowany termin zakończenia remontu na 30 czerwca przyszłego roku zostanie dotrzymany. Nie ukrywają, że dużo zależy od tego, czy ofiarodawcy będą hojni. W ubiegłym tygodniu na Rynku Głównym u wylotu ul. Szewskiej stanęła dwumetrowej wysokości szklana skarbonka, do której można wrzucać datki na odbudowę kopca. Po pierwszym dniu w skarbonce uzbierano 930 zł i 20 marek niemieckich.

(SIE)

 

14.01.2002

 

 

Są obawy, że w tym roku nie będzie pieniędzy na odbudowę; potrzeba jeszcze 5 mln złotych
Kopiec w rękach wojewody

 

 

 

 

 

Kopiec Kościuszki

 

Kopiec Kościuszki.
Fot. Piotr Kędzierski.

 

 

 

Zarówno wiceprezydent Krakowa Paweł Zorski, jak i Tadeusz Prokopiuk, dyrektor biura Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa przekazanie jakichkolwiek pieniędzy na remont kopca Kościuszki (z budżetu miasta i budżetu SKOZK), uzależniają od tego, czy wojewoda małopolski wyasygnuje środki na ten cel. Sytuacja kopca znów jest bliska określenia jej jako beznadziejna, ponieważ może się zdarzyć, że remont, którego zakończenie planowano na czerwiec tego roku, w ogóle nie będzie kontynuowany.

- Potrzebujemy jeszcze ponad 5 milionów złotych - twierdzi Janina Czapnik z Komitetu Kopca Kościuszki. - Pod koniec ubiegłego roku zwróciliśmy się do wojewody i do władz miasta o przyznanie środków. Złożyliśmy także wniosek do SKOZK o 5 milionów złotych. Kopiec jest własnością skarbu państwa i z tego powodu jego dofinansowanie nie może być umieszczone w budżecie miasta. Część radnych była jednak skłonna wnieść do uchwały budżetowej poprawkę uwzględniającą przeznaczenie na remont kopca 500 tys. złotych. Poprawka jednak została odrzucona. - Poprawka nie mogła być przyjęta, ponieważ nie wiadomo było nic na temat innych źródeł finansowania - tłumaczy wiceprezydent Paweł Zorski. - Miasto może przekazać pewną kwotę jako wkład uzupełniający, gdy znajdą się już środki od wojewody i będzie znana ich wysokość. Wtedy miasto rozważy wysokość dofinansowania skoordynowaną z wysokością pozostałych środków. Należy pamiętać też o tym, że miasto musi zadbać jeszcze o remont kopca Piłsudskiego. Według wiceprezydenta Zorskiego, realna dla miasta kwota dofinansowania odbudowy kopca to 500 tys. złotych.

- W ubiegłym roku Sejm odebrał nam 6 milionów złotych - przeznaczając je na kopiec Kościuszki - mówi Tadeusz Prokopiuk. - Było to nieporozumienie, jak zresztą wiadomo, część kwoty została wycofana. Gdyby te pieniądze szły, tak jak w roku 2000, przez SKOZK, byłaby gwarancja, że nikt ich kopcowi nie odbierze.

 

Na razie jeszcze za wcześnie na decyzje w sprawie dysponowania pieniędzmi SKOZK, ponieważ nie wiemy, jaką kwotę przyzna nam kancelaria prezydenta RP z budżetu centralnego. Tadeusz Prokopiuk obawia się, że przeznaczenie na remont kopca kwoty 5 milionów, o którą stara się Komitet Kopca Kościuszki, jest niemożliwe. - Na naszej liście znajduje się ponad 90 pozycji - twierdzi Tadeusz Prokopiuk. - Decydując się na taką kwotę musielibyśmy całkiem zrezygnować z kontynuowania prac przy wielu innych obiektach.

W planach budżetowych wojewody znalazła się kwota l mln 800 tys. zł na odbudowę kopca. - Trudno w tym momencie ocenić, co z tych planów znajdzie się w ustawie budżetowej - wyjaśnia Maciej Bóbr, zastępca dyrektora gabinetu wojewody. - Nie jesteśmy też w stanie w tej chwili powiedzieć, jakie są szansę, że kopiec jakieś pieniądze otrzyma. Mogą nie być duże, bo przecież wszyscy wiemy, w jakiej sytuacji jest budżet państwa.

Odbudowa kopca Kościuszki, zniszczonego podczas ulewnych deszczów w lipcu 1997 roku, miała zakończyć się w czerwcu tego roku, teraz już niektórzy mówią o wrześniu. W ubiegłym roku, w związku z lipcowymi powodziami, z dotacji w wysokości 5 mln 300 tys. zł, kopiec dostał tylko 2 mln 600 tys. zł. Środki miejskie, które pierwotnie przyznano w wysokości l mln 500 tys. zł, zostały okrojone do 500 tys. zł. Do wykonania pozostało jeszcze nadsypanie 6.5 metra ze zdjętych 9 metrów stożka, zrobienie ścieżek i platformy widokowej. W planach jest oświetlenie ścieżek i iluminacja całego stożka. Nie rozstrzygnięta pozostaje kwestia remontu murów otaczających kopiec.

Komitet Honorowy Ratowania Kopca Kościuszki prowadzi zbiórkę pieniędzy na odbudowę kopca. Na Rynku Głównym, u wylotu ul. Szewskiej, stoi skarbonka, do której można wrzucać datki. We wszystkich urzędach pocztowych w Krakowie można znaleźć wypełnione przekazy z wizerunkiem kopca z podaną kwotą 5 lub 10 zł oraz puste - kwotę można wpisać samemu. Datki przeznaczone na odbudowę kopca zwolnione są z opłat pocztowych. Do tej pory za pomocą przekazów pocztowych udało się zebrać 3 tys. złotych.

(SIE)

 

30.01.2002

 

 

- Budżet marszałka jest bardzo ograniczony, a pod jego opieką są jeszcze inne zabytki, które nie mają żadnych szans na pozyskanie pieniędzy - mówi Małgorzata Dąbrowa-Kostka
Kopiec bez pieniędzy

 

 

 

 

 

Kopiec Kościuszki

 

Kopiec Kościuszki.
Fot. Piotr Kędzierski.

 

 

 

Zarząd Województwa Małopolskiego odrzucił wniosek Honorowego Komitetu Ratowania Kopca Kościuszki o dofinansowanie rewaloryzacji kopca z budżetu marszałka województwa. Sytuacja kopca Kościuszki jest obecnie niewesoła, biorąc pod uwagę brak jakichkolwiek pewnych źródeł sfinansowania jego odbudowy.

Aby zakończyć odbudowę kopca, potrzebne jest 5 milionów złotych. Pozostało jeszcze nadsypanie 6.5 metra ze zdjętych 9 metrów, wykonanie ścieżek i platformy widokowej. Prace budowlane przy podstawie stożka zostały zakończone już w roku ubiegłym - z trudem zresztą udało się uzyskać potrzebne fundusze, ponieważ obiecane 6 milionów złotych z budżetu wojewódzkiego zostały wstrzymane ze względu na powódź. Zakończenie odbudowy kopca planowane było na ten rok.

W tym roku opiekunowie kopca zapukali do wszystkich możliwych drzwi: do wojewody, władz miasta i do Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. Wojewoda przewidział w swoim budżecie l mln 800 tys. złotych dla kopca - co jeszcze zostanie zweryfikowane po uchwaleniu budżetu państwa. Tadeusz Prokopiuk, dyrektor biura SKOZK, z dużą ostrożnością wypowiadał się na temat możliwości sfinansowania odbudowy kopca, tłumacząc się długą listą innych zabytków, wymagających pilnego remontu. Władze miasta uzależniły swoją dotację od tego, czy wojewoda przyzna jakiekolwiek środki.

 

Opiekunowie kopca wystąpili do marszałka województwa o przyznanie 100 tys. złotych. - Niestety, zarząd województwa nie mógł pozytywnie rozpatrzyć tego wniosku - tłumaczy Małgorzata Dąbrowa-Kostka z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego. - Budżet marszałka jest bardzo ograniczony, a pod jego opieką są jeszcze inne zabytki, które nie mają żadnych szans na pozyskanie pieniędzy z innych źródeł, jak na przykład stare drewniane kościółki. Budżet marszałka województwa jest skromny - wynosi około 200 mln złotych, jak powiedziano nam w biurze informacji, z czego największą część pochłonie modernizacja dróg. Dla porównania - budżet miasta to prawie półtora miliarda złotych.

Komitet Honorowy Ratowania Kopca Kościuszki prowadzi zbiórkę pieniędzy na odbudowę kopca. Na Rynku Głównym, u wylotu ul. Szewskiej, stoi skarbonka, do której można wrzucać datki. We wszystkich urzędach pocztowych w Krakowie można znaleźć wypełnione przekazy z wizerunkiem kopca z podaną kwotą 5 lub 10 zł oraz puste - kwotę można wpisać samemu. Datki przeznaczone na odbudowę kopca zwolnione są z opłat pocztowych. Do tej pory za pomocą przekazów pocztowych udało się zebrać 3 tys. złotych.

(SIE)

 

19.02.2002

 

 

Wojewoda nie zmienił budżetu
Szansa dla kopca

 

 

 

 

 

Kopiec Kościuszki

 

Może już w czerwcu zobaczymy kopiec Kościuszki w całości.
Fot. Anna Kaczmarz.

 

 

 

Po piątkowym sejmowym głosowaniu nad budżetem państwa można już spekulować na temat, czy uda się zakończyć odbudowę kopca Kościuszki zgodnie z planem - czyli w tym roku. Jak poinformował nas Maciej Bóbr, zastępca dyrektora gabinetu wojewody, pierwotnie planowana kwota l mln 800 tys. złotych przeznaczona na kopiec z budżetu wojewódzkiego nie uległa zmianie.

Jak już pisaliśmy, swój udział finansowy w remoncie kopca zarówno Urząd Miasta Krakowa, jak i Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa, uzależniały właśnie od tego, czy znajdą się jakieś środki u wojewody. W tej sytuacji, kopiec może liczyć na 500 tys. złotych z kasy miejskiej. - Dostaniemy, za pośrednictwem Kancelarii Prezydenta, 29 milionów złotych, o l milion mniej niż w roku ubiegłym - mówi Tadeusz Prokopiuk, dyrektor biura SKOZK. - Decyzja o podziale środków zapadnie dopiero na posiedzeniu plenarnym, po obradach poszczególnych komisji i po posiedzeniu zarządu. Myślę jednak, że uda nam się umieścić kopiec w swoich planach i wsparcie z naszej strony jest jak najbardziej realne. Dyrektor Tadeusz Prokopiuk nie chciał wymienić kwoty, na jaką kopiec może liczyć. - Spróbujemy dołożyć tyle do środków wojewody i miejskich, żeby udało się zakończyć remont - podkreśla.

 

Aby wreszcie, po ponad 3 latach, można było wejść na szczyt kopca Kościuszki, trzeba jeszcze nadsypać górną część stożka - około 6 i pół metra, wykonać ścieżki i platformę widokową, a także wyłożyć zbocza darnią. W planach było również oświetlenie. Remont kopca zakończyć się miał w czerwcu tego roku. - Myślę, że jest to termin realny - twierdzi Maciej Bóbr. - Jeżeli tylko wiosną będzie odpowiednia pogoda.

Ustawa budżetowa powędruje teraz do Senatu, który może wprowadzić poprawki, które z kolei będą rozpatrywane przez Sejm. - Nie sądzę jednak, żeby kwota przeznaczona przez wojewodę na odbudowę kopca uległa zmianie - uważa Maciej Bóbr. Podobnego zdania o funduszach SKOZK jest Tadeusz Prokopiuk.

(SIE)

 

27.07.2002

 

 

Prośba o 500 tys. zł
Na czubku

 

 

 

 

 

Kopiec Kościuszki

 

Trzeba jeszcze nasypać 3.5 m wierzchołka kopca.
Fot. Anna Kaczmarz.

 

 

 

Na ukończenie wszystkich prac na kopcu Kościuszki potrzeba jeszcze tylko 500 tys. zł. Planuje się, że uroczyste otwarcie odbudowanego kopca nastąpiłoby 10 listopada, wtedy gdy w Krakowie będzie gościł prezydent Aleksander Kwaśniewski. Obecnie trwają jeszcze ostatnie prace na zboczach, nadsypywany jest także wierzchołek.

Kopiec został zniszczony po obfitych opadach w 1997 roku. Doszło wtedy do pęknięć wzdłuż ścieżek kopca, a także pęknięć poprzecznych. Ich szerokość sięgała 30 cm, a głębokość jednego metra. Prace przy odbudowie rozpoczęły się w 1999 roku. Najpierw umocniono zbocza, w ubiegłym roku nasypano 2 metry liczącego pierwotnie 9 metrów czubka. Obecnie pozostało do odbudowania 3.5 m wierzchołka kopca. Cały kopiec liczył przed zniszczeniami 34 metry wysokości i tyle będzie miał po zakończeniu prac.

 

Na stokach zdjęto wierzchnią warstwę ziemi i położono "grunt zbrojny", czyli specjalną siatkę mocowaną kotwami, matę kokosową i biomatę z ziarnami trawy. Na wierzchołku zostanie położona stalowa siatka. Umocnienia nie będą widoczne. Kopiec jest także automatycznie zraszany, szczególnie na stokach południowo-wschodnich, gdzie jest bardziej sucho. Odbudowana będzie także platforma widokowa, na którą powróci głaz poświęcony Tadeuszowi Kościuszce. Całość prac kosztuje 15 mln zł. W tym roku przeznaczono na kopiec 4 mln 700 tys. zł - cała kwota pochodzi z budżetu państwa; część poprzez Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa, reszta poprzez budżet wojewody.

Komitet Kopca Kościuszki planuje jeszcze wykonanie drenażu podstawy kopca. - Woda musi być stamtąd odprowadzana do kanalizacji. W tym celu trzeba wykuć kanały w skale - mówi Janina Czapnik z Komitetu Kopca Kościuszki. Niewykonanie drenażu mogłoby zaszkodzić całości obiektu. Komitet zwrócił się do gminy z prośbą przekazanie brakujących 500 tys. zł.

(AM)

 

03.09.2002

 

 

Pieniądze potrzebne będą cały czas
Tylko 60 centymetrów

 

 

 

 

 

Kopiec Kościuszki

 

Widok dawno nie oglądany - kopiec Kościuszki prawie w całości.
Fot. Piotr Kędzierski.

 

 

 

Jeszcze tylko 60 cm ziemi trzeba nadsypać, aby kopiec Kościuszki odzyskał swoją pierwotną wysokość. - To już naprawdę niewiele - mówi Tadeusz Murzyn, dyrektor Zarządu Rewaloryzacji Zespołów Zabytkowych Krakowa. - Podczas renowacji zdjętych zostało aż 7 metrów. Remont kopca zbliża się ku końcowi. Na razie, zamiast turystów, budowlę odwiedzają studenci i młodzi inżynierowie z całej Polski. - Odbywała tu praktyki m.in. młodzież z politechniki, Akademii Górniczo-Hutniczej i Akademii Rolniczej. Mieliśmy też gości spoza Krakowa. Zastosowaliśmy tutaj nowoczesne rozwiązania ubezpieczenia skarp, które są już stosowane w Polsce, ale w przypadku kopca, będącego budowlą dość wyjątkową, musieliśmy przygotować oryginalny projekt - podkreśla kierownik budowy, inż. Ireneusz Mosur z firmy Hydrotrest Skanska SA.

Przywrócenie geometrii stożka, który uległ zniszczeniu podczas ulewnych deszczy w roku 1997, to dopiero pierwszy etap remontu kopca. - Stożek zbudowany został z gruntów ilastych, które łatwo ulegają wypłukaniu przez wodę. Dlatego jednym z najważniejszych elementów obecnej konstrukcji jest system drenażu. Poza tym należało wzbogacić istniejący grunt w substancje ziarniste, tak aby nie był podatny na wypłukiwanie - tłumaczy Ireneusz Mosur. Remont stożka zakończony ma być w listopadzie - do wykonania pozostały jeszcze ścieżki, oświetlenie oraz platforma widokowa, na którą powróci tatrzański głaz. - Położyliśmy ostatnią warstwę izolacyjną. Jeszcze tylko kilkadziesiąt centymetrów ziemi i powstanie platforma widokowa - zapowiada inż. Mosur.

 

Tadeusz Murzyn zaznacza, że radość będzie jednak tylko połowiczna. - Kopiec to nie tylko stożek. Do renowacji pozostaje jeszcze jego podstawa, okolona murem. Na szczęście - dzięki systemowi odwadniającemu stożek - mury już się częściowo osuszyły - stwierdza. Zdaniem dyrektora Murzyna, trudno na razie powiedzieć, jak dużo pieniędzy potrzeba na dokończenie drugiego etapu renowacji. Szacunki mówią o 3 - 4 mln złotych. Nie wiadomo też jeszcze, kiedy można się spodziewać zakończenia całości remontu - nie ogłoszono jeszcze nawet przetargu na II etap prac.

Koszt całości odbudowy, wraz z projektami, to około 14 mln złotych. Zasadnicza część funduszy na odbudowę kopca pochodzi z budżetu państwa, 500 tys. złotych przeznaczyła w ub. roku gmina. Sporo udało się też zebrać Honorowemu Komitetowi Kopca Kościuszki. - Aby zakończyć I etap, brakuje "tylko" kilkudziesięciu tysięcy złotych. Pieniądze jednak potrzebne będą cały czas - na utrzymanie kopca - podkreśla Tadeusz Murzyn. - Kosztować będzie chociażby woda do zraszania i prąd do iluminacji.

(SIE)

 

25.09.2002

 

 

Uroczyste otwarcie odnowionego obiektu zaplanowane zostało na 10 listopada
Kopiec w całości

 

 

 

 

 

Kopiec Kościuszki

 

Kopiec Kościuszki.
Fot. Piotr Kędzierski.

 

 

 

Po raz pierwszy od pięciu lat w Krakowie można oglądać kopiec Kościuszki w całości. Zakończyły się właśnie prace przy nadsypywaniu stożka, brakuje jeszcze tylko platformy widokowej, której montowanie ma się rozpocząć w najbliższych dniach.

Kopiec został zniszczony w czasie ulew w 1997 roku, prace przy jego odbudowie rozpoczęły się dwa lata później. Zbocza zostały umocnione specjalną siatką metalową, pokrytą folią pcv, położono tam także biowłókninę z nasionami trawy. Nasypano brakujące 7 metrów stożka (obecnie jego wysokość wynosi 329 metrów n.p.m., a od podstawy - 26 m). Zainstalowana została także instalacja zraszania, kopiec został iluminowany.

Całość prac pochłonęła 14 mln zł, które prawie w całości pochodzą z budżetu państwa, z wyjątkiem 500 tys. zł w ubiegłym roku ofiarowanych przez gminę. W tym roku przeznaczono na kopiec 4 mln 700 tys. zł - cała kwota pochodzi z budżetu państwa; część poprzez Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa, reszta poprzez budżet wojewody. - Do zakończenia odbudowy stożka potrzeba niewiele, jeszcze tylko 80 tys. zł. To jednak nie koniec prac na kopca. Trzeba jeszcze wykonać drenaż podstawy kopca, co może kosztować ok. 4 mln zł. Na ten etap prac musi być najpierw przygotowany przetarg - mówi Tadeusz Murzyn, dyrektor Zarządu Rewaloryzacji Zespołów Zabytkowych Krakowa. Na razie zlecone zostały badania hydrologiczne podstawy kopca.

 

Platforma widokowa, która ma powrócić na kopiec wraz z głazem poświęconym Tadeuszowi Kościuszce, będzie poddana renowacji. - Trzeba przede wszystkim uzupełnić ubytki w piaskowcu, z którego wykonana jest część platformy - informuje Ireneusz Mosur z firmy Hydrotrest Skanska SA.

Obecnie na kopcu wykonywane są prace porządkowe, polegające na uzupełnianiu trawy. Uroczyste otwarcie odnowionego obiektu zaplanowane zostało na 10 listopada. Dźwig, który znajduje się przy kopcu i umożliwia prowadzenie na nim prac zniknie z krajobrazu Salwatora najprawdopodobniej w połowie października, po tym, jak na platformie umieszczony zostanie pamiątkowy głaz.

Kopiec będzie wymagał także utrzymania bieżącego. Nie wiadomo, skąd mają pochodzić pieniądze na wodę do zraszania oraz na opłacenie energii, która zużyta zostanie na iluminację. Trawa na kopcu będzie musiała być także co jakiś czas koszona, a ubytki uzupełniane.

(AM)

 

25.09.2002

 

 

To jeszcze nie koniec - zapowiadają opiekunowie kopca Kościuszki
Głaz wrócił na szczyt

 

 

 

 

 

Kopiec Kościuszki

 

Na szczyt kopca Kościuszki powrócił granitowy głaz, pod którym umieszczono pamiątki związane z kopcem.
Fot. Anna Kaczmarz.

 

 

 

W ciągu najbliższych kilku dni panorama Krakowa straci jeden z dominujących do niedawna elementów -wielki dźwig górujący nad kopcem Kościuszki, do którego widoku krakowianie już od dłuższego czasu byli przyzwyczajeni. Wczoraj na szczycie stożka odbyła się uroczystość zamykająca ostatni etap prac. Opiekunowie kopca podkreślają jednak, że to jeszcze nie koniec inwestycji, które należy wokół kopca wykonać.

Do skrytki pod granitowym głazem, który po remoncie powrócił na szczyt stożka, włożono pamiątki, złożone w depozycie, oraz dokument opowiadający historię odbudowy w latach 1997 - 2002, przygotowany przez Komitet Kopca Kościuszki. Pod szczytem umieszczona została natomiast tablica, pod którą złożono ziemię z amerykańskich pól bitewnych. - To jest symbol nie tylko krakowski, ale ogólnopolski. Miejsce, w którym nie tylko zachwycamy się wspaniałym widokiem, ale też mamy tu czas na refleksję nad sprawami narodowymi - stwierdził Mieczysław Rokosz, prezes Komitetu Kopca Kościuszki.

Opiekunowie kopca twierdzą, że ta budowla. ziemna, usypana w latach 1820-23, od początku miała wady konstrukcyjne i stopniowo ulegała zniszczeniu. Najtragiczniejsze w skutkach okazały się jednak ulewne deszcze, które latem 1997 roku doprowadziły do prawie całkowitego zniszczenia kopca, który zaczął pękać na dwie części. Remont okazał się olbrzymią inwestycją -w sumie wydano ponad 14.6 mln złotych i dlatego też były spore kłopoty ze zgromadzeniem takiej sumy.

 

W efekcie prace ruszyły w połowie roku 1999, a ich zakres był kilkakrotnie ograniczany ze względu na brak funduszy. Od roku 2000 promowaniem remontu tego pomnika narodowego i zbieraniem pieniędzy na ten cel zajął się Komitet Honorowy Ratowania Kopca Kościuszki, który uzbierał około 250 tys. złotych. 500 tys. przeznaczono z budżetu gminy, ponad 5 mln przekazał Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa, a ponad 8 mln złotych pochodzi z budżetu państwa.

- To jeszcze nie koniec - zapowiedział Tadeusz Murzyn, dyrektor Zarządu Rewaloryzacji Zespołów Zabytkowych Krakowa. - Odbudowa stożka została zakończona w 100 procentach, ale remontu, wymaga jeszcze podstawa kopca, wraz z okalającymi ją marami, które są zamoknięte i zasolone. Jest już przygotowany projekt techniczny oraz kosztorys inwestorski; koszt remontu oszacowano na 4 mln złotych. Dokładną kwotę będziemy znać po przetargu. Mieczysław Rokosz zapowiada też otwarcie muzeum Tadeusza Kościuszki w bastionie pod kopcem. - To byłoby pierwsze w Polsce muzeum kościuszkowskie - mówi. - Część pamiątek już jest zgromadzona i znajdują się w depozycie w Muzeum Narodowym. Wystarczy "jedynie" l mln złotych, żeby ten plan zrealizować.

Uroczyste otwarcie odbudowanego kopca Kościuszki odbędzie się 10 listopada - w uroczystości weźmie udział prezydent RP Aleksander Kwaśniewski. Dzień później otwarty zostanie również obecnie remontowany kopiec Piłsudskiego.

(SIE)

 

12.11.2002

 

 

- Jestem tu pierwszy raz. Wcześniej byłem za mały, a potem kopiec Kościuszki był cały czas zamknięty - mówi 9-letni Adaś
Nareszcie na szczycie

 

 

 

 

 

W pierwszej czwórce na kopiec weszli: prezydent Aleksander Kwaśniewski oraz (od lewej) prezes Mieczysław Rokosz, kard. Franciszek Macharski i wojewoda Jerzy Adamik

 

W pierwszej czwórce na kopiec weszli: prezydent Aleksander Kwaśniewski oraz (od lewej) prezes Mieczysław Rokosz, kard. Franciszek Macharski i wojewoda Jerzy Adamik.
Fot. Anna Kaczmarz.

 

 

 

- Jest to miejsce ważne i symboliczne. Naszym obowiązkiem było je uratować - powiedział prezydent RP Aleksander Kwaśniewski podczas uroczystego otwarcia kopca Kościuszki. W niedzielę u stóp stożka zebrali się przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, a także uczniowie ze szkół, których patronem jest Tadeusz Kościuszko. Po raz pierwszy od zniszczenia w roku 1997 można było wejść na szczyt stożka.

- Nasi pradziadowie pragnęli, aby ten kopiec trwał jako niewzruszony znak wiecznie trwałych cnót i przymiotów naszego narodu - powiedział prezydent. Wielkimi nożycami, ozdobionymi kutymi w metalu różami, przecięta została wstęga przy wejściu na kopiec. Nożyce, specjalnie na tę okazję, wykonał rzemieślnik ze Świątnik Górnych. Po wejściu na szczyt prezydent symbolicznie wmurował stojący tam tatrzański głaz, a następnie odsłonił tablicę pamiątkową.

503 kotwy posłużyły do umocowania odbudowanej konstrukcji kopca. Budowla, która powstała w latach 1820-23, została poważnie zniszczona podczas obfitych deszczy latem 1997 roku. Jak twierdzą opiekunowie kopca, już wcześniej wymagała ona poważniejszego remontu, a dokonywano jedynie drobnych napraw. Ulewy spowodowały naruszenie geometrii stożka i pęknięcia zboczy oraz ścieżek. Kopiec zamknięto dla zwiedzających.

 

14 mln 700 tys. złotych - na tyle oszacowano koszty odbudowy kopca Kościuszki. Pieniądze udało się zebrać dopiero po dwóch latach i remont ruszył w II połowie roku 1999. Zdjęto 9 górnych metrów stożka i, stosując specjalne technologie odwadniające oraz umacniające, z tej samej ziemi, usypano stożek. Wybrukowano nowe ścieżki, wzdłuż których umieszczono podświetlające je lampy i nową platformę, na której stanął, ten co dawniej, tatrzański, granitowy głaz.

- Nie zapomnimy o żadnym, nawet najdrobniejszym datku. Każdy, kto przyczynił się do odbudowy tego jednego z najważniejszych pomników Polaków, zasłużył na pamięć narodu - podkreślił Mieczysław Rokosz, prezes Komitetu Kopca Kościuszki. Zapewnił, że nazwiska wszystkich ofiarodawców znajdą się w pamiętniku odbudowy kopca.

Zaraz po zakończeniu oficjalnej części uroczystości, kopiec otwarto dla publiczności. W ten pierwszy dzień - bezpłatnie, natomiast w pozostałe obowiązywać będą bilety: 4 zł - normalny, 2 zł - ulgowy oraz 6 zł - bilet rodzinny, dla rodziców z dziećmi. - Jestem szczęśliwy, że mogę wreszcie tu wejść - powiedział Józef Stępień, emerytowany nauczyciel. - Spacery na kopiec Kościuszki to taki mój stary zwyczaj, a przez te ostatnie lata musiałem je kończyć na dziedzińcu fortu. Wejście na szczyt to ukoronowanie spaceru. Zadowolone było także młodsze pokolenie: - Jestem tu pierwszy raz. Wcześniej byłem za mały, a potem kopiec był cały czas zamknięty - mówi 9 - letni Adaś.

To jednak jeszcze nie koniec. Na 4 mln. złotych wyceniono prace odwadniające podstawę kopca oraz remont i osuszanie otaczającego ją muru. Odrębną inwestycją jest też renowacja pozostałej części fortyfikacji, gdzie planowane jest utworzenie muzeum kościuszkowskiego.

(SIE)

 

 

 

[Home] [Historia] [Zabytki] [Tradycje] [Okolice] [Kopiec Wandy] [Kopiec Piłsudskiego] [Kopiec Kościuszki] [Artykuły cz. I] [Artykuły cz. II] [Artykuły cz. III] [Galerie] [Kalendarz dziejów ..]