Kraków - moje miasto

Witryna w budowie

Strona umieszczona na serwerze darmowych kont Friko.pl

BuiltWithNOF
Wawel - intro

Krakowskie zdroje

 

 

 

106.06.2000
Geoturystyka dla każdego

 

Artykuł z gazety: “Dziennik Polski”

 

 

 

Zdrój

 

Zdrój 'Nadzieja'

Miło patrzeć na zdroje, kiedy wodę biją
Jan Kochanowski

 

 

 

W Krakowie "bije" sześć zdrojów ogólnie dostępnych, z których każdy może czerpać wodę pitną, wypływającą pod naturalnym ciśnieniem. Miasto nasze jest wyjątkowe. Zwykle wody pochodzące z głębi ziemi są udostępniane na powierzchni przy pomocy pomp. Tak dzieje się na przykład w Warszawie, gdzie w licznych studniach czerpie się wody pochodzące z piasków wieku oligoceńskiego. Stały się one tak znane i tak zdominowały popularne myślenie, że często wszystkie głębsze wody nazywa się niesłusznie "oligoceńskimi"
.
Pod ciśnieniem artezyjskim
W Krakowie głębokie wody podziemne wypływają pod ciśnieniem artezyjskim. Nazwa "artezyjskie" pochodzi od hrabstwa Artois we Francji, gdzie średniowieczni mnisi uzyskali jak się ogólnie przyjmuje najwcześniej samowypływające wody w dość płytkiej studni klasztornej.
Zdroje krakowskie oddano do użytku w latach 1990 - 1993, mija zatem już 10 lat ich istnienia. Zaczęło się od zdroju w pobliżu dawnego letniego pałacu królewskiego w Łobzowie. Nadano mu nazwę "Nadzieja" na dobry początek dla następnych. Kolejny zdrój, "Królewski", znalazł się na szlaku traktu królewskiego prowadzącego z Krakowa do Łobzowa. Później powstały dalsze: "Lajkonik" ( Zwierzyniec i jego tradycje) i "Jagielloński" (bliskość siedzib Uniwersytetu) oraz peryferyjny zdrój "Dobrego Pasterza".
Odkrycie wód zdrojów wiązało się z rozpoznawaniem podłoża Krakowa, prowadzonym w związku z badaniem warunków budowy głębokiej kolei podziemnej metra. Następne wiercenia rozmieszczano już w sposób zaplanowany tak, aby uzyskać źródła dobrych, nieskażonych wód pitnych. Protektorem i sponsorem przedsięwzięcia, podjętego w Akademii Górniczo-Hutniczej, był ówczesny wojewoda, Tadeusz Piekarz.

Skąd woda?
Zdroje czerpią wodę podziemną ze spękanych i skrasowiałych wapieni górnej jury, powstałych przed 160 -135 milionami lat. W tym czasie żyły na Ziemi, tak modne obecnie, dinozaury. Szczątki tych gadów znajdowane są sporadycznie w skałach jurajskich Pasma Krakowsko-Wieluńskiego.
Studnie zdrojowe sięgają do głębokości 80 - 100 m, a wiercenia rozpoznawcze dochodziły nawet do 250 metrów. Są one rozmieszczone w obrębie tak zwanych rowów tektonicznych. Sąsiadujące wyniesienia skał jurajskich to zręby, z których najbardziej znane to: Wawel, Skałka, Krzemionki, Wzgórze św. Bronisławy, Sowiniec i inne. Zręby te zaznaczają się wyraźnie w rzeźbie Krakowa i okolic.
Kontrast morfologiczno-tektoniczny jest dobrze widoczny w okolicach zdroju "Lajkonik". Skałka Wawelska wznosi się 228 m n.p.m., a strop wapieni w studni leży na rzędnej około 140 m różnica przekracza zatem 90 metrów. Traf sprawił, że najwcześniejszy zdrój, "Nadzieja", uzyskał wodę z głębokości 81 m, co odpowiada prawie dokładnie wysokości większej wieży Kościoła Mariackiego; samowypływ sięgał na około 20 m nad powierzchnią terenu. W zdrojach ciśnienie wody jest redukowane.

Co pijemy?
Głównymi zaletami wód zdrojowych są: czystość bakteriologiczna, brak związków azotu i wszelkich substancji wskazujących na niekorzystne wpływy zewnętrzne, podwyższone zawartości magnezu (zwłaszcza w zdrojach "Nadzieja", "Królewski" i "Lajkonik") oraz zawartość fluoru, odpowiadająca optymalnej, a także obecność innych mikroelementów, wzbogacających ich skład. Za walor wód jako wód pitnych można też uznać ich wysoką twardość. Niewątpliwie korzystną cechą chwilową jest temperatura wody wynosząca 11-12 stopni Celsjusza.
 

 

Wody pobierane ze zdrojów winny być użytkowane przede wszystkim jako tak zwane wody stołowe, a więc służące do bezpośredniego spożycia i sporządzania zimnych napojów. Używając wody ze źródeł do przygotowania herbaty czy kawy, należy ją gotować bardzo krótko. Podczas gotowania, zwłaszcza długotrwałego, zaznacza się bowiem wzrost zawartości siarczanów, krzemionki, sodu i magnezu, a maleje zawartość wapnia.
Wody zdrojów zawierają niedużą ilość siarkowodoru gazu o nieprzyjemnym zapachu. Gaz ten szybko jednak się ulatnia. Związki żelaza wytrącają się przy wypływie, a także w naczyniach, do których pobieramy wodę (jednakże w stwierdzanych ilościach są one nieszkodliwe). Każdy zdrój jest odmienny, choć różnice chemizmu wód są nieznaczne. Najniższą mineralizację wykazują wody "Nadziei", najwyższą "Dobrego Pasterza".
Liczne badania laboratoryjne potwierdzają stałość cech fizycznych, chemicznych i bakteriologicznych wód zdrojów. Specjalna seria analiz ze zdroju "Nadzieja" pozwoliła na ustalenie, że skład chemiczny wody przechowywanej przez 5 dni w naczyniu z tworzywa sztucznego (dopuszczonego do przechowywania wody) nie ulega zmianie. Należy jednak utrzymywać naczynie z wodą w niskiej temperaturze i niezbyt szczelnie je zamykać. Ale najlepiej, po prostu, czerpać wodę częściej i do starannie wymytego pojemnika.
Dzięki specjalnym badaniom izotopowym można było określić wiek wód zdrojów na około 10 tysięcy lat, a więc na schyłek epoki lodowcowej. Wtedy to opady wnikające w głąb ziemi dały początek wodom podziemnym wypływającym obecnie ze zdrojów. W tym odległym czasie nie było mowy o skażeniach antropogenicznych czyli spowodowanych przez człowieka.

Trochę techniki
Stojąc przy prostej, nadziemnej obudowie zdroju i uruchamiając kurek czerpalny, nie zdajemy sobie sprawy, co kryje się pod ziemią. Miejsce poboru wody nie leży bezpośrednio nad studnią wierconą, a nadmiar wody jest odprowadzany do kanalizacji. By zapewnić trwałość techniczną ujęć zdrojowych, zastosowano odporne na korozję materiały. Niestety, elementy urządzeń zdrojowych są często dewastowane. Systematycznie niszczone są kurki czerpalne, a prawie we wszystkich zdrojach skradziono tabliczki znamionowe, podające nazwę zdroju, charakterystykę wody i rok uruchomienia. Okolice zdrojów są zaśmiecane.
Poszczególne ujęcia zdrojowe wykazują znacznie zróżnicowaną wydajność: od około 300 - 400 do około 1 500 litrów na godzinę. W sumie dają 3 500 litrów na godzinę, czyli 84 000 litrów na dobę, a więc po jednym litrze na dobę dla 84 tysięcy mieszkańców Krakowa.

Szanujmy zdroje
Wody zdrojów są bardzo cennym darem Natury, jednakże zasoby znakomitych wód są ograniczone i słabo odnawialne. Szanujmy zatem krakowskie zdroje, aby mogły nam służyć jeszcze długie lata.
Przy okazji powstawania zdrojów krakowskich pozwoliłem sobie na stwierdzenie, że zdroje w Krakowie stanowią coś w rodzaju częściowego ekwiwalentu za uciążliwości zdegradowanego środowiska. Stan ten wprawdzie się poprawił, ale czysta, każdemu dostępna woda pitna, to nadal "ulga ekologiczna".

 

 

ANTONI S. KLECZKOWSKI

Antoni S. Kleczkowski, profesor zwyczajny, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk, jest długoletnim pracownikiem Wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH

 

 

 

[Home] [Historia] [Zabytki] [Tradycje] [Okolice] [Artykuły cz. I] [Dolomityczny Kraków] [Nie pozostanie kamień..] [Krakowskie zdroje] [Nie tylko krypty..] [Uzdrowisko nie..] [Na dnie morza..] [Papieski Zakrzówek] [Prowadź górnicza brać] [Tyniecka brama] [Wawel niezwykły] [Zagadki wawelskiego..] [Życie utrwalone w..] [Artykuły cz. II] [Artykuły cz. III] [Galerie] [Kalendarz dziejów ..]